Na Kasprowy Wierch można dostać się nie tylko pieszo podążając wytyczonymi szlakami turystycznymi, ale również specjalnymi kolejkami linowymi. Na szczyt wyjechać można aż trzema kolejkami.
1. Kolej linowa Kasprowy Wierch z Kuźnic . Kolejka została zbudowana bardzo szybko, bo w około osiem miesięcy. Nic więc dziwnego, że do pracy potrzebnych było aż 1000 osób. Trasa składa się z dwóch odcinków: z Kuźnic na Myślenickie Turnie oraz z Myślenickich Turni na Kasprowy Wierch. Środkiem transportu są wagoniki, do których pierwsi goście wsiedli 15 marca 1936 roku. Długość trasy wynosi ponad 4 km. Jednorazowo do wagoników może wsiąść 60 osób. W sezonie kolejka może przewieźć aż 3 tysiące osób dziennie! Co daje sumę nawet 600 tysięcy turystów rocznie! W trakcie wyjazdu, w połowie drogi, kolejka staje, by turyści mogli przesiąść się do kolejnego wagonu. Jest to drugi etap wycieczki, bardziej stromy, ale dzięki temu również i atrakcyjniejszy. Z takiej wysokości dokładnie widać panoramę Tatr oraz sąsiadujące masywy skalne. Kolejka jedzie nad Doliną Suchą Kasprową, ale bardzo dobrze widoczna jest też Dolina Goryczkowa pod Zakosy, w zimie eksploatowana pod nartostradę. Ostatnia stacja kolejki mieści się 26 m poniżej najwyższego punktu Kasprowego Wierchu, więc z takiej odległości bardzo łatwo zdobyć szczyt.
Działa przez cały rok, z wyjątkiem maja i listopada – okresów kiedy jest konserwowana. Przez ponad 70 lat kolejka niezawodnie spełniała swoją funkcję,
i dzięki temu zyskała sobie miano najstarszej kolejki linowej w Europie. Dlatego w 2007 roku dokonano całkowitej renowacji. Zwiększono przepustowość kolejki
i zadbano o większe bezpieczeństwo dla korzystających z niej. Wielką innowacją był pomysł przystosowania wagoników w taki sposób, by mogli w nich gościć również osoby niepełnosprawne. Na górnej stacji kolejki znajduje się miejsce, w którym turyści mogą poczekać na zjazd i przy okazji przekąsić coś w barze szybkiej obsługi. Znajduje się tam również stanowisko ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Uroczystego otwarcia nowej kolejki dokonał były prezydent Lech Kaczyński. Stare wagoniki nie odeszły w niepamięć. Polskie Koleje Linowe wpadły na pomysł stworzenia w Kuźnicach muzeum, które dla starych maszyn byłyby nowym „domem”. Na szczycie Kasprowego Wierchu roztacza się zapierający dech w piersiach widok, także i na słowacką część Tatr. Można dostrzec szczyt Świdnicy oraz Krywań. Wielu turystów nie decyduje się na szybki powrót w dół. Na Kasprowym Wierchu krzyżuje się kilka szlaków turystycznych, dlatego dla większości jest to dopiero początek wyprawy.
2. Wyciąg Goryczkowy z Doliny Goryczkowej . Uruchomiony jest tylko w sezonie zimowym, bo jego głównym przeznaczeniem jest przewóz narciarzy. Jest to kolejka linowa, 2-krzesełkowa rozciągająca się nad Doliną Goryczkową do szczytu Kasprowego Wierchu. Wyciąg zaczął działać w 1969 roku. Ma ponad 1,5 km długości, a w ciągu godziny przewozi 720 osób.
3. Wyciąg Gąsienicowy z Doliny Gąsienicowej . Również działa tylko zimą
i przeznaczony jest głównie dla korzystających z uroków zimowego szaleństwa. Historia kolejki w tym miejscu rozpoczyna się już w 1938 roku, kiedy to powstał pierwszy Polski prowizoryczny wyciąg saniowy. Po kilku przeróbkach
i przebudowach, w 2000 roku, powstał obecnie działający wyciąg 4-krzesełkowy. Jego długość to niecałe 1 200 m, a na godzinę przewozi nawet 2400 osób. Dolna stacja kolejki mieści się w Roztoce Stawiańskiej, a podróż kończy się tuż u szczytu Kasprowego Wierchu. Droga powrotna może być fascynująca, bo możliwe jest zjechanie na nartach z Kasprowego Wierchu, Doliną Gąsienicową to Kuźnic, dzięki utworzonej nartostradzie, tzw. Trasie Gąsienicowej.
::: 