Z pewnością w każdy upalny dzień – gdy żar leje się z nieba – marzysz o przyjemnym powiewie wiatru niosącym drobinki wody, które osiadając na twarzy, delikatnie chłodzą i przynoszą ulgę. Nie musisz jechać nad morze, by tego zasmakować. Takie atrakcje oferuje każdemu turyście…Zakopane. Bo Zakopane to nie tylko idealne miejsce na romantyczne spacery po Krupówkach i szusowanie po stokach, ale także na spływ tratwą flisacką przełomem Dunajca. Aby skorzystać z tej atrakcji, co roku do Zakopanego przyjeżdża 100 tysięcy turystów, zarówno z Polski, jak i z całego świata.
Dunajec, przepływając przez Pieniny, tworzy dziewięcio kilometrowy wąwóz, zbudowany z wapiennych urwisk, porośniętych bujnymi lasami. Skały mają nawet kilkaset metrów wysokości i tworzą malowniczy krajobraz, co zalicza je do najbardziej spektakularnych zjawisk geologicznych całej Europy.
Spływ przełomem Dunajca odbywa się na specjalnie przystosowanych tratwach, zbudowanych z pięciu czółen. Tratwa prowadzona jest przez dwóch doświadczonych flisaków, jednorazowo mieszcząc od 10 do 12 osób. Kiedyś spływ rozpoczynał się w Czorsztynie, ale po zbudowaniu zapory na Dunajcu, trasa jest nieco krótsza i dzisiaj rozpoczyna się od przystani flisackiej w Sromowcach-Wyżnych-Kątach. Oddalona jest od Zakopanego o około 40 kilometrów. Ale jeśli wynajmiesz nocleg w Białce Tatrzańskiej to odległość ta znacznie się zmniejszy. Do owej przystani można dotrzeć samochodem, ale zdecydowanie lepiej będzie nam dojechać busem turystycznym, które często oferują nam odpowiednio wybrane noclegi w Zakopanem. Koszt całego wyjazdu nie przekracza 80 złotych. W cenie zawarte są przejazdy w obydwie strony, spływ tratwą, bilet wstępu do Pienińskiego Parku Narodowego oraz przewodnik, jeśli grupa liczy więcej niż dziesięć osób. Natomiast, gdy zdecydujemy się tylko na spływ, to cena wyniesie 44 złote od osoby dorosłej i 22 złote od dziecka. Spływy organizowane są każdego dnia sezonu (oprócz święta Bożego Ciała oraz pierwszego dnia Świąt Wielkanocnych), który trwa od 1. kwietnia do 31. października.
Trasa rozpoczyna się Sromowcach i może skończyć się w Szczawnicy – jest to trasa krótsza, liczy 18 kilometrów, a jej przepłynięcie zajmuje około 2h 15 min. Drugim wariantem jest 23-kilometrowa trasa, kończąca się w Krościenku i trwająca około 2h 45 min. W trasie spływu można wydzielić trzy etapy. Na samym początku znajduje się Przełom Czorsztyński, w którym dno doliny ma 300 metrów. Kolejnym jest obszar między Niedzicą, a Czerwonym Klasztorem – tutaj dno mierzy 700 metrów. Ostatnim jest Szczawnica, która oferuje turystom najwspanialsze krajobrazy i niezapomniane przeżycia. Na tym odcinku Dunajec zatacza trzy pętle i tworzy siedem niezbyt łagodnych zakrętów. Dodatkowo w niektórych miejscach bardzo się zwęża, dlatego flisacy, by móc bez urazowo przewozić swoich podopiecznych, muszą być odpowiednio przeszkoleni. Nurt rzeki w niektórych miejscach płynie wolno i leniwie, a w innych nagle przyspiesza, zrywa się i piętrzy. Jego przepłynięcie wymaga dużego doświadczenia.
Aby umilić turystom wycieczkę, flisacy opowiadają o Pieninach i pokazują ważne miejsca, obok których w danym momencie przepływają. W miejscu największego zwężenia, opowiadają zazwyczaj legendę o Janosiku, który w miejscu zwanym Zbójnickim Skokiem, ponoć przeskoczył Dunajec i tym samym uniknął pojmania przez żandarmów. Zbójnicki Skok to znane zwężenie o długości i szerokości równej 12 metrów, a za nim, rozciągają się szczyty trzech Koron oraz Siedmiu Mnichów. O powrót do Zakopanego nie musisz się martwić. Busy wynajmowane przez właścicieli posiadających kwatery w Zakopanem, odwiozą cię w to samo miejsce, z którego przyjechałeś.
Sam przełom Dunajca jest tak niezwykły, że krążą o jego powstaniu fascynujące legendy. Jedna z wielu mówi, że ujście Dunajca powstało z ręki króla Bolesława Chrobrego, który wyrąbał je swoim mieczem. Natomiast inna głosi, że olbrzymi król wężów, ścigany przez Ferkowicza, uciekając wywrócił swoim ogromnym ciałem wąwóz – przez to pojawiło się koryto, które wytyczyło trasę rzece.
Gdy jesteś w Pieninach koniecznie musisz to ujrzeć na własne oczy. Inną możliwością jest zobaczenie wąwozu z góry – możesz wyjść na Sokolicę (747 m n.p.m.) – i napawać się zielonym krajobrazem. Gdy jesteś w Szczawnicy droga zajmie Ci jedynie 1h 15 min, natomiast z Krościenka pół godziny dłużej. Będąc na jej szczycie, nie zapomnij przyglądnąć się znanej i sławnej sośnie, która rośnie pomiędzy skałami nad wąwozem Dunajca, a może z daleka dostrzeżesz także odciśnięte kierpce zbója Janosika?
polecamy: baseny termalne Białka Tatrzańska
::: 